The Christmas Cactus Secret – jak przypadkowo dowiedziałam się, dlaczego moja nagle jest pełna kwiatów!

Moja droga do sekretu kwiatowego
Najpierw musiałem zrozumieć, że świąteczny kaktus nie jest „normalnym” kaktusem. Zawsze myślałem, że chce suchego powietrza, słońca i małej wody – jak jego kłujący pustynni krewni. Ale nie, ten facet jest egzotyczny z Brazylii! Tropikalne dziecko! Uwielbia wilgoć, cień i łagodne temperatury. W swojej ojczyźnie rośnie nie na piasku, ale na drzewach, gdzie mech i ziemia gromadzą się w widelcach gałęzi.

Wywróciłem więc wszystko do góry nogami: zamiast słonecznego parapetu, doszło do jasnego, ale zacienionego miejsca – nie bezpośredniego światła słonecznego, ale pośrednio, jak w tropikalnym lesie. I oto, po zaledwie kilku tygodniach, jego liście wydawały się bardziej soczyste, bardziej zielone, bardziej żywe.

Światło, temperatura i magia ciemności

Czego się nauczyłem: Świąteczny kaktus kocha rutynę. Ale jeśli chcesz, żeby zakwitł, musisz go trochę oszukać. Jego kwiat nie zależy od nawozu czy szczęścia, ale od rytmu światła i temperatury

Jesienią potrzebuje okresu odpoczynku – swojego „czasu snu”. Przez około cztery tygodnie powinien być chłodniejszy (10–12 °C) i ciemniejszy. Następnie umieściłem swoje na korytarzu, gdzie jest świeżo w nocy i nadal jest. Niektórzy po prostu pokrywają go ciemnym pudełkiem – działa wspaniale.

Ważne jest: Daj mu mniej wody w tym czasie. Tak bardzo, że ziemia nie wysycha całkowicie. Po trzech do czterech tygodni zaczyna się magia – na końcówkach pojawiają się małe pąki.

Wtedy możesz go ponownie zapalić, ale już go nie ruszać! To najczęstszy błąd. Świąteczne kaktusy nienawidzą być zamieniane po wstrząsie pąka. Każda mała zmiana – i po prostu upuszcza swoje pąki.

Podlewanie jak w tropikach
. W pewnym momencie przestałem traktować go jak kaktusa. Zamiast tego podlewam ją hojnie – i pozwalam ziemi całkowicie wyschnąć, zanim ponownie podam wodę. Jeśli podlewasz go zbyt często, korzenie gniją. Jeśli podlewasz go zbyt rzadko, pąki wyschną.

Włożyłem pod garnek miskę z małymi kamieniami i wodą. W ten sposób powstaje parowanie, a wilgotność pozostaje stała – trochę sztuczki, którą mam z brazylijskiej książki ogrodowej

Ziemia i zapłodnienie – mniej znaczy więcej.
Co mnie zadziwiło: Świąteczne kaktusy rosną na gałęziach w naturze! Bez ciężkiej gleby, bez gleby doniczkowej, ale luźna i przewiewna. Dlatego mieszam ziemię kaktusową z pewną glebą orchideą – więc pozostaje przepuszczalna.

Po kwitnieniu (w styczniu lub lutym) podaję mu trochę nawozu. Nic silnego – tylko lekki płynny nawóz dla roślin kwitnących. Potem znowu odpoczywa do wiosny.

For complete cooking times, go to the next page or click the Open button (>), and don't forget to SHARE with your Facebook friends.